l4 w 5 tygodniu ciąży

L4 w ciąży rządzi się jednak nieco innymi prawami. Jego maksymalna długość to 270 dni, czyli 9 miesięcy. W praktyce uzyskasz zwolnienie na dany okres, które może być przedłużone na kolejnych wizytach. W którym tygodniu ciąży można iść na L4? Nie ma określonego okresu, kiedy w ciąży możesz iść na zwolnienie. Po pierwsze do diagnozy samej ciąży - w 5 tygodniu. Małe zapłodnione jajo może być niedostrzegalne w macicy, ale jego bicie i charakterystyczny dźwięk nie pozwolą lekarzowi spojrzeć na okruchy.Po drugie, mięsień sercowy dziecka reaguje na wszelkie zmiany w jego stanie, co może być ważne w ramach kompleksowej oceny płodu. L4 w ciąży: co warto wiedzieć o zwolnieniu ciążowym? L4 w ciąży to zwolnienie lekarskie , a zatem urzędowe zaświadczenie wystawione przez lekarza potwierdzające, że dana osoba w danym okresie czasu nie jest zdolna do wykonywania swojej pracy. Wraz z końcem urlopu wychowawczego kończy mi się umowa o pracę równo 31.10.2014, ale okazało się, że na dzień dzisiejszy jestem w 5. tygodniu ciąży. Czy w związku z tym mogę przejść na L4 i czy umowę będzie pracodawca musiał ze mną kontynuować i czy zgłaszając chęć powrotu do pracy powinnam otwarcie przyznać się, że Zasiłek chorobowy w ciąży wypłacany jest tym kobietom, które przepracowały w danej firmie co najmniej 30 dni w przypadku umowy o pracę oraz 90 dni na umowie zlecenie lub przy prowadzeniu własnej działalności. Kobietom ciężarnym przysługuje 100% świadczenia chorobowego, a nie 80%, tak jak poza ciążą. Quand Chuck Rencontre Larry Bande Annonce Vf. Postów: 713 597 Witam. W pracy namawiają mnie na poście na L4- wiedzą, że poroniłam. Mógł się do tego przyczynić wirus. Pracuje w żłobku-co chwile jakieś choroby zakaźne. Wróciłam po poroninieniu i po tyg pracy: ból gardła, katar i ta okropna opryszczka. Codziennie łykam specyfiki: a to aspiryne, coś na gradło itd. żeby wiadomo się nie rozłożyć...pytanie jest czy lekarz ma prawo dać pacjentce planujacej ciaze L4 ?! Ja nie wiem kiedy zajde...wiadomo jest ze teraz nie powinnam ale teraz mam na to najwieksze sznase bo jestem po leczeniu, jesien , zima jestem przeziebiona, na lato mam alergie wiec biore leki tez odpada....W pracy woleli by zebym chorowala dluzej niż miesiac gdyz wtedy moga kogos zatrudnic, a tak dezorganizowalabym prace jakbym chorowala krocej..... Franuś 👦🏻 Edytka Przemuś 👶 Aniołki: 15/ 💔👼 Postów: 3162 5670 Ginekolog może mieć problem z daniem Ci zwolnienia z powodu starań, chyba, że trafisz na jakiegoś równego gościa. Ja bym uderzyła w psychiatrę. Nie nabijam się teraz, mówię poważnie. Psychiatra może dać zwolnienie z powodu chociażby zmęczenia pracą. Zastanów się nad tym. Gosiaczek lubi tę wiadomość Postów: 152 147 Martynika wrote: Ginekolog może mieć problem z daniem Ci zwolnienia z powodu starań, chyba, że trafisz na jakiegoś równego gościa. Ja bym uderzyła w psychiatrę. Nie nabijam się teraz, mówię poważnie. Psychiatra może dać zwolnienie z powodu chociażby zmęczenia pracą. Zastanów się nad tym. Popieram. Zwolnienia od psychiatry mozna ciagnac bardzo dlugo. Do kilku miesiecy. Gosiaczek, nezumi lubią tę wiadomość Postów: 309 373 Moja kumpela była strasznie przemęczona i dostała od psychiatry na pół roku, więc pomyśl o tym. MisiaMisia lubi tę wiadomość Kurcze moim zdaniem brać zwolnienie tylko dlatego że być może będzie się w ciąży i być może się wtedy zachoruje to bardzo kiepski pomysł. Owszem jak już wyjdą 2 kreski to od razu można iść do rodzinnego i pewnie da bez problemu. Bo co jak nie wyjdzie na tym półrocznym zwolnieniu od psychiatry? Gosiaczku jeśli ciąża jest zdrowa to przeziębienie nie straszne ani opryszczka wargowa Moja bratowa była w ciąży i miała grypę, 40 stopni gorączki i wszystko ok A poza tym przez pierwsze dwa tygodnie ciąży na dziecko nie wpływają szkodliwe czynniki, przecież ile mam pije alkohol bo nie wie o ciąży i nic sie nie dzieje. Także warto przemyśleć bo szkoda pracy. A koleżanki z pracy może mają w tym swój interes np wcisnąć jakąś kumpele do pracy Postów: 3162 5670 Co prawda to prawda, na dziecko na samym początku nie mają wpływu szkodliwe czynniki otoczenia, jednak sama byłam w takiej sytuacji, gdy praca mnie totalnie wykańczała. Nie będę już wdawać się w szczegóły, ale byłam permanentnie przemęczona i stwierdziłam, że jeżeli ciąża mnie, nazwijmy to z przymrużeniem oka, nie "odbarczy", to pójdę na zwolnienie, zwłaszcza, że w organizmie wszystko mi się pieprzyło przez nieregularne godziny snu i posiłków (praca zmianowa przez całą dobę). Zaszłam jednak w ciążę i już w 5 tygodniu poszłam na zwolnienie. Wreszcie odetchnęłam. Postów: 713 597 Na to L4 namawia mnie dyrekcja- az dziwne-taka troska....zapewne chca kogos swojego wcisnac....bede robić wg siebie (bede chora pojde na tydzien, dwa tak jak kazdy robi ) a nie narazac lekarza i siebie. Dzięki za rady Franuś 👦🏻 Edytka Przemuś 👶 Aniołki: 15/ 💔👼 Gosiaczku przyznaję zatkało mnie... Masz umowę na stałe? Kurcze żeby nie chcieli się Ciebie pozbyć za wszelką cenę Postów: 713 597 Tak na stale i to placowka panstwowa. Zapewnili mnie ze to chodzi o moje dobro i ze jestem absolutnie bezpieczna. Twierdza ze jestem bardzo dobrym pracownikiem....pracuje juz tam 5 lat. Relacje z dyrekcja i kierownikiem zawsze byly raczej bardzo dobre niemniej jednak czuje ze poprostu byl ktos na moje mijsce jak poszlam chorowac w ciazy a tu masz wrocilam a nie taki byl ich plan...mam nadzije ze niedlugo faktycznie zwolnie komus miejsce i bede sie cieszyc urokami macierzystwa Franuś 👦🏻 Edytka Przemuś 👶 Aniołki: 15/ 💔👼 Też mi się wydaje że mogli mieć kogoś na Twoje miejsce...Po prostu nie daj im się wyrolować Kochana czy gin na starania może dać hm pierwsze słyszę ale od psychiatry na depresję można dostać nawet do 6 miesięcy tzn przez 6 miesięcy po miesiącu ale czy to jest rozwiazanie pózniej zwolnienie na ciążę kurde żeby ZUS sie nie przyczepil. Co do chorób w placówkach gdzie są dzieci to jest masakra sama tez pracuje w przedszkolu poronilam pierwsza ciążę w 12 tyg najprawdopodobniej przez jakaś infekcje która tam złapalam po lyzeczkowaniu na zwolnieniu byłam 3 tyg ale to ze względu na moja psychikę byłam w kiepskiej formie i nie mogłam patrzeć na dzieci bo wszystko mi sie przypomniało i miałam myśli samobójcze gdy doszłam w miarę do siebie wróciłam do pracy choć było cieżko i myślałam o tym żeby szukać pracy w innym zawodzie no ale pozostałam w mojej pracy po podrobienia staraliśmy sie 5 cykli i odrazu gdy dowiedziałam sie o ciąży pobieglam do lekarza po L4 szefowa była tylko lekko w szoku bo nie wiedziała ze sie staramy no i ze poronilam bo nie chciałam w poprzedniej ciąży jej mówić dopiero po 12 tyg bo koleżanka nakłada mi do głowy głupot ze może do 12 tyg mnie zwolnić a pozatym teściowa zaczynała krzyczeć na mnie gdy tylko wspominałam o zwolnieniu więc normalnie chodziłam do pracy a w drugiej ciąży już sie nie przejmiwalam zdaniem innych lekarz l4 i w nosie moje Dziecko jest najważniejsze Gosiaczek, Anoolka lubią tę wiadomość Postów: 713 597 Ciąża to nie choroba ale stan wyjątkowy i wymagający opieki- jest się odpowiedzialnym za drowie własnego dziecka i tą odpowiedzialność ponosimy my i lekarz prowadzący i nikomu nic do tego: zdrowie i dziecko są najważniejsze! Też zamierzam iść na L4 zaraz jak się dowiem o ciąży bo infekcje, choroby zakaźne, schylanie się, dźwiganie nie mówiąc o wyczerpaniu psychicznym...A teraz będę po-prostu bardziej na siebie uważać, będę chorować gdy będę chora (tydzien, dwa-jak każdy) a po chorobie wrócę normalnie do pracy. Nie dam się wyrolować Franuś 👦🏻 Edytka Przemuś 👶 Aniołki: 15/ 💔👼 Postów: 3162 5670 A mnie wnerwia stwierdzenie, że ciąża to nie choroba. Owszem, czasem choroba, kiedy przez parę(naście) tygodni czujesz się jakbyś miała przewlekłą grypę żołądkową i wrażenie, jakby ktoś cyklicznie walił cię obuchem w głowę. Owszem, są osoby, które trąbią, że ciąża to nie choroba i będą robić wszystko to, co do tej pory, bo nie doznały ani pół nieprzyjemnego objawu, a ja to chrzanię, w swoim czasie od godziny 16 do zaśnięcia moja egzystencja polegała na kumulowaniu całej swojej energii, żeby się nie porzygać. ZAJEBIŚCIE się cieszę, że jestem w ciąży, czekałam na to, mogę przechodzić najgorsze katusze, ale czasami, dla dobra własnego i dziecka, trzeba z czystym sumieniem i zdrowym egoizmem potraktować ciążę jak chorobę. Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2013, 19:30 Anoolka, Gosiaczek lubią tę wiadomość Postów: 713 597 Masz całkowitą racje Martynika. Ja tylko napisałam, że ciąża to nie choroba ponieważ nie leczy się jej by zanikła i tylko to miałam na myśli, a przez to, że napisałam że to stan wyjątkowy miałam na myśli ze tak się kobieta czuje i dolegliwości które ma mogą być tak dokuczliwe ze czuje się jakby była chora. Franuś 👦🏻 Edytka Przemuś 👶 Aniołki: 15/ 💔👼 Postów: 3162 5670 Gosiaczek,to nie było absolutnie do Ciebie,tylko taka luźna refleuksja Witam, mam podobne pytanie odnośnie l4 w ciąży. Jestem w końcówce 3 miesiąca, początek ciąży był trudny (ciąża zagrożona ), lekarz spytał o warunki że pracuję jako chemik w laboratorium, w otoczeniu chemikaliów, o dość jadowitej naturze, mających wpływ na płodność oraz kancerogennych. Dodatkowo mam astme, która bez leków w miejscu mojej pracy sprawia mi spore trudności ( dusi mnie kaszel,mam duszności ), a będąc w ciąży leków na nią brać nie mogę. Zostało to potwierdzone opinia alergologa-pulmonologa. Lekarz wysłuchał, przyjął do wiadomości, po czym stwierdził, ze więcej mi l4 nie da, bo on sie kontroli boi, do pracy mam wrócić a jak mi nie znajda stanowiska to mam pracodawce do sądu podać... Co mam robić w takiej sytuacji?? Pracuje w swoim zawodzie i nigdzie pracodawca mnie nie przeniesie bo nie ma miejsca a ja nie mam kwalifikacji żeby podpiąć mnie np. do kadr albo księgowości... Z góry dziękuję za odpowiedź Kasia Dołączył: 2005-11-24 Miasto: Zabrze Liczba postów: 2160 4 września 2012, 12:04 dziewczyny dostałam od L4 jestem w 5 tygodniu ciąży i mam sporego torbiela. Zaniosłam zwolnienie było na nim zaznaczone 2B czyli nie musze lezec a l4 jest wystawione na ciąże, mysłałam ze to wystarczy zebym miała 100% niestety szef upiera sie ze musze miec wystawione zaświadczenie o ciąży inaczej dostane tylko 70% kolejna wizyte mam dopiero i mam pytanie czy orientujecie sie czy lekarz moze wystawić mi takie zaświadczenie z data wsteczna czy niestety bede musiała pogodzić sie z tym ze te kilka dni bede poszkodowana. czy byłyście moze w takiej sytuacji? bo nie wiem co mam robic, a moj szef mi nic nie ułatwia wręcz przeciwnie bardzo mi obecna sytuacje utrudnia edytowane:dziewczyny dzwoniłam do znajomej ksiegowej z poprzedniej pracy, okazuje sie ze takie zaświadczenie owszem moze byc wymagane ale nie musi, chodzi tutaj poniekąd o dobrą wole pracodawcy. jeden zaakceptuje l4 i bedzie placic i inny bedzie bezwzględny i bedzie sie upierać ze ma to zaświadczenie byc.... Edytowany przez justysia176 4 września 2012, 13:29 puckolinka 5 września 2012, 13:09 Boże Justysia nie wchodź w gadki z takimi tępymi strzałami. Nie tłumacz się bo to to i tak nie zrozumie Dołączył: 2006-03-07 Miasto: Mała Wieś Liczba postów: 1736 6 września 2012, 09:21 Jesteś na L4 z powodu ciąży ? Ciąża to nie choroba...Później się wszyscy dziwią, że pracodawcy nie chcą zatrudniać kobiet :/. a co cie to obchodzi????lekarz dał zwolnienie to się jej należy 100%,pracowała, ZUS płaciła, więc się należy,zwłaszcza, że do 67 lat będzie pracować,więc niech sobie przed porodem odpocznie,co to cie w ogóle obchodzi???zazdrościsz, że siedzi sobie w domu i dostaje 100% wynagrodzenia :-) Dołączył: 2009-08-11 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1215 6 września 2012, 15:07 taak, ciąża to nie choroba: zmęczenie, osłabienie, wymioty, nudności, ból związany z rozciąganiem się wiązadeł macicy, ból pleców, brzucha, piersi, głowy, spojenia łonowego, zgaga, niestrawność, obrzęki, żylaki, hemoroidy, zaparcia, uczucie zatkanego nosa, krwawienie z dziąseł i nosa, problemy z oddychaniem, ze snem, z poruszaniem się, kopniaki w żebra i w pęcherz.... Zapomniałam o czymś? Edytowany przez Lillenka 6 września 2012, 15:08 Dołączył: 2006-03-07 Miasto: Mała Wieś Liczba postów: 1736 6 września 2012, 15:10 Lillenka napisał(a):taak, ciąża to nie choroba: zmęczenie, osłabienie, wymioty, nudności, ból związany z rozciąganiem się wiązadeł macicy, ból pleców, brzucha, piersi, głowy, spojenia łonowego, zgaga, niestrawność, obrzęki, żylaki, hemoroidy, zaparcia, uczucie zatkanego nosa, krwawienie z dziąseł i nosa, problemy z oddychaniem, ze snem, z poruszaniem się, kopniaki w żebra i w pęcherz.... Zapomniałam o czymś? dodaj jeszcze słuchanie i czytanie głupot wygadywanych/wypisywanych przez jakieś pseudofeministki co nigdy nie były w ciąży i nie mają pojęcia o czym mówią/piszą Dołączył: 2009-08-11 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1215 6 września 2012, 15:21 Jestem w 38 tyg i najbardziej przeraża mnie podejście społeczeństwa do matek z dziećmi, do karmienia, takie teksty: Moja kumpela niedawno urodziła, po kilku niewybrednych komentarzach w czasie publicznego karmienia piersią (zakryta chustą tak, że nic nie było widać) jakie to niemoralne i obleśne postanowiła pokarm odciągać i poza domem podawać w butelce. I co? Dowiedziała się, że jest leniwą, wyrodną matką, co karmi sztucznymi mieszankami zamiast naturalnie... To mnie przeraża Dołączył: 2011-02-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 274 13 września 2012, 10:15 A po co sie czepiacie dziewczyny , że poszła na zwolnienie??? To nie wasza sprawa ma do tego pełne prawo i idzie kiedy chce. L4 z kodem B wystarczy do tego aby zapłacić 100% w ustawie zasiłkowej nie ma nic na temat zaswiadczenia jakiegos- to są takie pozostałości po dawnych przepisach. Pracodawca ma obowiązek wypłacac 100% wynagroszenia chorobowego za każdy dzień zwolnienia z kodem B. żadne zaświadczenie nie będzie potrzebne do tego aby udowodnić przed sądem pracy,że byłaś w ciąży - wystarczy dokumentacja od ginekologa, a nie jakieś świstki. Podobnie jest z zaświadczeniem po porodzie- pracodawcy wymagają a szpitale od tego odchodzą- w przepisach jest jasno napisane, że podstawą do wypłacenia zasiłku macierzyńskiego jest akt urodzenia a nie zaświadczenie. Czasem w kadrach siedzą starsze osoby którym nie chce się być na bierząco z przepisami. AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 440 459 Wysłany: 8 sierpnia 2013, 21:57 Jakie macie doświadczenie, ze zwolnieniem L4 w ciąży? Dopiero niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży ale już martwi mnie wpływ mojej pracy na maluszka. Pracuję w rotacyjnym systemie pracy czyli najczęściej 11,5 h 4/5 razy w tygodniu ponieważ to praca w ekskluzywnym sklepie odzieżowym jest zakaz siedzenia (brak choćby krzesełka) wiec stoję ponad 12h bo sprzątnąć sklep muszę przed otwarciem (nie liczy się to do czasu pracy) przeczytałam właśnie kodeks pracy i kobieta w ciąży nie może wykonywać pracy stojącej dłużej niż 3h dziennie a zmiana nie może trwać dłużej niż 8h, boję się, że nie uda mi się tego wyegzekwować u mojej kierowniczki (pewnie nieźle jej się dostanie od właściciela, że jak mogła pracownica w ciąże zajść taki to cudny pracodawca) którąś może miała taka sytuację i dostała od razu L4 z racji takiej obciążającej pracy? Lula_w Autorytet Postów: 1810 1913 Wysłany: 8 sierpnia 2013, 22:05 . Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2014, 19:15 fifi Przyjaciółka Postów: 62 50 Wysłany: 8 sierpnia 2013, 22:26 Ja tez od razu jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży poprosiłam o zwolnienie, miałam pracę 2 zmianową, dzionki nocki po 12 h, więc wolałam nie ryzykować i wolę siedzieć w spokoju w domu, już prawie pół roku siedzę na L4, jeszcze 3 miesiące przede mną i potem rok macierzyńskiego żyć nie umierać fakt faktem czasem nudzę się strasznie ale da się przeżyć ecencia Autorytet Postów: 440 459 Wysłany: 8 sierpnia 2013, 22:34 dzięki dziewczyny, mam nadzieję, że nie będzie problemu bo bardzo męczy mnie ta praca przez to zmęczenie wywołane ciążą, czekam na wizytę u gina i zobaczymy co będzie tweety_ Znajoma Postów: 22 3 Wysłany: 2 września 2013, 21:27 Dziewczyny, a jak to jest z tym macierzyńskim? Komu nalezy sie urlop macierzyński? Pracuję w firmie juz ponad rok, jednak dość niedawno dostałam wreszcie porządną umowę, choć nie na stałe ( z tym to akurat cieżko..) Nie chciałabym "zawieźć " pracodawcy i juz zaraz w ciażę zajsć, ale myśle o niej bardzo poważnie i zbyt długo raczej juz nie wytrzymam! Pracę mam baaardzo fajną, jednak warunki pracy dziecku nie sprzyjają, więc raczej pracować w ciazy nie będę mogła, ale chciałabym wrócic do niej po porodzie... Czy to prawda, że moja umowa powinna być dłuższa niż ciąża + urlop macierzyński, abym wogóle mogła ten urlop dostać i wrócić do pracy? Czyli od chwili zajścia w ciąże powinnam miec umowę na przynajmniej 9 +12 miesięcy (ciaża + rok macierzyńskiego)= 21 miesięcy?? Czy w innym wypadku, moja umowa potrwa tylko do dnia porodu? Kompletnie jestem zielona w tych sprawach, a nie ukrywam że oprócz mojej fajnej pracy chodzi też i o wypłatę... A o dziecku, tak jak niejedna z Was juz marzę dłuuugo.. tweety_ Znajoma Postów: 22 3 Wysłany: 5 września 2013, 17:35 HEj, a czy ubezpieczenie chorobowe to czas od kiedy bedąc w ciazy dostanę zwolnienie od lekarza? No właśnie mamy roczny urlop i dlatego nie wiem czy mam szansę wrócic do pracy.. zakładając, że umowę mam do końca września 2015, to czy po rocznym urlopie macierzyńskim musiałabym wrócić do pracy przed końcem września 2015 , czyli tym samym urodzić przed końcem września 2014? Wczoraj gdzieś wyczytałam że urlop macierzyński trwa 20 tygodni i niby to dane z czerwca 2013, wiec zupełnie zgłupiałam. tweety_ Znajoma Postów: 22 3 Wysłany: 5 września 2013, 19:35 Dziękuję za informacje. Teraz juz wszystko mi sie rozjaśniło Nie muszę się zatem aż tak obawiać, ze powrotu nie będzie. Ewentualnie wróciłabym wcześniej do pracy, aby koniec mojej umowy nie miał miejsca, gdy akurat bedę na urlopie macierzynskim. Jeśli moja umowa kończy się za około 2 lata, to mam szansę, tak to wychodzi na moje rozumowanie. Dzięki! Moni& Autorytet Postów: 2450 4537 Wysłany: 23 grudnia 2013, 08:37 ja dostałam l4 od lekarza od razu, nawet jeszcze nic nie widział na usg tylko beta wyszła pozytywna. pracuje w sklepie i jak ide na rano do pracy to zostaje tak dlugo jak jest potrzeba czasem i 14h przy czym nie ma czasu na przerwe bo tyle pracy i dźwiganie cieżkich towarów wiec praca nie na miejscu w ciąży jeszcze tak wczesnej gdzie jest najwieeksze ryzyko poronienia. nawet moja kierowniczka jak sie dowiedziała to mi kazała starac sie o l4 Monis [/link] kada24 Autorytet Postów: 5602 3455 Wysłany: 23 grudnia 2013, 09:40 ja tez od razu dostałam L4 bez zadnego marudzenia bo musialam isc i tyle Hanna<3 Mateuszek Emilka [konto usunięte] Wysłany: 23 grudnia 2013, 10:06 Ja w tej ciazy tez jestem od początku na L4 pracuje w żłobku-przedszkolu dzieciaki często chorują i z tego względu poszłam bez marudzenia chociaż na umowie mam najniższa krajowa a resztę doplacana pod stołem teraz wiadomo pod stołem nie dostaje nic ale czego nie robi sie dla maluszka ... W poprzedniej ciazy nie brałam zwolnienia chodziłam do pracy właśnie z tego względu ze bałam sie ze jednak te 700-800zl to dużo i nie damy rady finansowo niestety poronilam w 12 tyg i do tej pory nie mogę sobie tego wybaczyć no może już tulila bym swojego szkraba Więc dziewczyny powiem wam tak bierzcie L4 bez marudzenia bo jeżeli cos sie niedaj Boże stanie gdy będziecie pracować to pózniej nie będziecie mogły sobie tego wybaczyć tak jak ja mimo tego ze nie jest powiedziane w 100% ze to przez prace kotakota Przyjaciółka Postów: 89 47 Wysłany: 1 stycznia 2014, 18:27 Hej dziewczyny, ja jak tylko uslyszę bicie serduszka idę na L4, mam prace siedząca ale bardzo stresujaca i wyjscie po 8h graniczy z cudem. Lekarz juz po becie chcial mi go wystawic ale ja glupia nie chcialam. Wiem,że z jednej strony jestem wredna zostawiajac firmę nieoczekiwanie i z nieukrywana Coż...Oko za oko, ząb za ząb. Mogli mnie odpowiednio wynagrodzic za dodatkowa prace, ktora nikt inny tylko ja musialam wykonywac. Poza tym zawsze mowia, ze nikt nie jest niezastapiony )) Mam rację? Wiadomość wyedytowana przez autora 1 stycznia 2014, 18:33 Miriam, Martynika lubią tę wiadomość kotakota [konto usunięte] Wysłany: 1 stycznia 2014, 20:51 Ja jestem na L4 od wczoraj, mimo, że lekarz chciał dać mi już wcześniej zwolnienie. Z perspektywy czasu wiem, że byłam głupia bo mogłam iść już w październiku na zwolnienie ale liczyłam na przedłużenie umowy, której i tak nie dostałam. Moja praca do lekkich też nie należała i nieraz wracałam do domu ze łzami w oczach bo nie miałam już zwyczajnie siły. Tego nie możesz robić na zwolnieniu L4. Za to możesz zostać ukarany. Sprawdź, jak uniknąć kłopotów.>>>archiwum polskapressTakich rzeczy nie możesz robić na zwolnieniu L4. Co możesz robić a czego kategorycznie nie? Sprawdź, za co możesz zostać surowo ukarany. Kto może Cię sprawdzić, czy faktycznie jesteś na zwolnieniu? Tego nie możesz robić na zwolnieniu L4. Za to możesz zostać ukarany. Sprawdź, jak uniknąć oraz zasiłek za czas niezdolności do pracy przysługuje osobom zgłoszonym do ubezpieczenia chorobowego. Na zwolnieniu otrzymujemy 80% wynagrodzenia (100% w przypadku zwolnienia z powodu ciąży). Jest długa lista rzeczy, których kategorycznie nie możemy robić, kiedy jesteśmy na zwolnieniu. Zobaczcie, czego nie robić, aby nie stracić zasiłku nieprzestrzeganie zasad w czasie korzystania z L4 grozi utrata zasiłku chorobowego i zwolnienie z pracy. W trakcie zwolnienia lekarskiego niedopuszczalne jest wykonywanie jakichkolwiek prac zarobkowych. Nie możesz też wykorzystać tego czasu na remont mieszkania czy wyjazd na wakacje.(źródło: ofertyMateriały promocyjne partnera

l4 w 5 tygodniu ciąży