przyznanie praw wyborczych kobietom we francji
Historie niezwykłych Polek i Litwinek walczących o niepodległość swoich państw oraz o przyznanie praw politycznych będzie można poznać, odwiedzając dziedziniec Uniwersytetu Wileńskiego, na którym 14 maja 2019 r. zostanie otwarta wystawa „Podwójnie wolne. Prawa polityczne kobiet 1918”.
Przygotowanie do rozwodu we Francji. Jeżeli jesteś zaangażowana w postępowanie rozwodowe we Francji, musisz pamiętać o kilku rzeczach: Istnieją dwa rodzaje procedur rozwodowych – polubowna i sporna: Sporna procedura rozwodowa może być szczególnie długotrwała, traumatyczna, skomplikowana, kosztowna, a niekiedy może ciągnąć się
Kobiety agitujące w dniu wyborów do Rady Miejskiej w Warszawie, w 1927 r. W czasie zaborów stale wpierano kobietom, że priorytetem jest walka o niepodległość i że jakiekolwiek starania o
Małgorzata Fuszara: Na pewno nie był to prezent, choć przez lata przyznanie kobietom praw wyborczych było w ten sposób przedstawiane. Tak jakby kobiety przyszły do Piłsudskiego, poprosiły
wszystkich państw członkowskich Unii. Podkreśla się, że przyznanie tych praw nie oznacza pełnej harmonizacji krajowych ustaw wyborczych państw członkowskich UE, ale jest wyra zem dążenia do zniesienia warunku obywatelstwa [krajowego - A. F.-P.], od którego więk szość państw uzależniała udział w wyborach lokalnych.
Quand Chuck Rencontre Larry Bande Annonce Vf. Przyznanie kobietom praw wyborczych – nadanie biernego oraz czynnego prawa wyborczego kobietom w Polsce. Pierwszą deklarację w tej sprawie wydał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej premiera Ignacego Daszyńskiego w Lublinie Oficjalny dokument gwarantujący równość praw wyborczych wszystkich obywateli „bez różnicy płci” został wydany Był to Dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Dokument został przygotowany przez rząd Jędrzeja Moraczewskiego. Zgodnie z nim wszyscy obywatele mieli czynne i bierne prawo wyborcze po ukończeniu 21 roku życia. Dzięki zdobyciu tych praw kobiety wzięły udział w wyborach do Sejmu Ustawodawczego – zarówno jako osoby biorące udział w głosowaniu, jak i w charakterze samych kandydatek. W pierwszym sejmie, który rozpoczął działalność w 1919 roku, znalazło się ostatecznie osiem posłanek: Gabriela Balicka-Iwanowska, Jadwiga Dziubińska, Irena Kosmowska, Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Anna Piasecka, Zofia Sokolnicka, Franciszka Wilczkowiakowa. Pierwszą w historii kobietą, która przemówiła w polskim sejmie była Maria Moczydłowska. Posłanki w Sejmie Ustawodawczym zasiadały w komisjach: Konstytucyjnej, Oświatowej oraz Opieki Społecznej. W partiach politycznych pełniły ważne stanowiska, np. Irena Kosmowska była w składzie Sekretariatu Klubu PSL „Wyzwolenia”, a Maria Moczydłowska pełniła funkcję sekretarza Klubu Narodowego Zjednoczenia Ludowego. W 1919 roku został założony w Warszawie Klub Polityczny Kobiet Postępowych. Wśród zgłaszanych przez tę organizację postulatów znalazło się żądanie umożliwienia kobietom dostępu do stanowisk publicznych oraz państwowych. Polska była jednym z pierwszych państw europejskich, które przyznało prawa wyborcze kobietom. Źródła: Dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego, Dziennik Praw 1918, nr 18 poz. 46; A. Chojnowski, Kobiety i polityka w Drugiej Rzeczypospolitej. Słowo wstępne [w:] Kobieta i świat polityki w niepodległej Polsce 1918-1939, red. A. Żarnowska, A. Szwarc, Warszawa 1996; K. Kacperski, Stulecie praw wyborczych kobiet w Polsce, „Biuro Analiz Sejmowych” 2018, nr 12, 9 (dostęp: R. Chrzanowska, 100 lat temu Polski uzyskały prawa wyborcze, (dostęp: Stulecie praw kobiet. Chcemy całego życia, (dostęp:
Artykuł wprowadzono: 20 marca 2017 Oto szerszy zarys tego, co proponuje reprezentant ruchu społecznego „Francja niepokorna” (France insoumise) Jean-Luc Mélenchon, zajmujący już trzecie miejsce w sondażach przedwyborczych. Poniżej główne punkty programu wyborczego, dotyczące polityki socjalnej, ekonomicznej i europejskiej. Europa Renegocjacja traktatów europejskich, wyłączenie Francji z europejskiego paktu stabilności budżetowej, dewaluacja euro wobec dolara. W przypadku, gdyby próba renegocjacji traktatów europejskich nie powiodła się, przeprowadzenie referendum w sprawie wyjścia Francji z UE. Wstrzymanie negocjacji traktatu o wolnym przepływie towarów i usług Tafta ze Stanami Zjednoczonymi i wycofanie się z traktatu Ceta z Kanadą. Polityka energetyczna, rolna, ekologia, mieszkalnictwo… Wprowadzenie szeroko zakreślonego planu transformacji energetycznej. Inwestycje w rozwój energii odnawialnych i stopniowe ograniczenie energii jądrowej. Do 2050 roku przejście w 100% na energie odnawialne. 100 miliardów euro na inwestycje ekologiczne i socjalne. Nacjonalizacja EDF i Engie, gałęzi energii morskiej i transportu Alstomu, energii wiatrowej Arevy i stoczni STX. Zakaz eksmisji bez propozycji mieszkania zastępczego. Plan inwestycyjny w wysokości 18 miliardów euro, konstrukcja 200 tysięcy mieszkań rocznie, renowacja 700 tysięcy mieszkań rocznie. Ochrona zasobów naturalnych, poprzez wprowadzenie ‘zielonej zasady’, zakazującej czerpania z nieodnawialnych zasobów naturalnych. Redefinicja norm hodowlanych i reformy rolnej w celu ograniczenia koncentracji gruntów rolnych i ułatwienie młodym zakładanie własnych eksploatacji. Budżet Zatrudnienie 200 tysięcy urzędników; w tym 60 tysięcy nauczycieli oraz 10 tysięcy policjantów i żandarmów. Przeznaczenie dodatkowych 173 mld euro na wydatki publiczne, w tym na podwyżki pensji. Wprowadzenie bardziej progresywnego podatku od wynagrodzeń. 90% podatek od wynagrodzeń powyżej 33 tysięcy miesięcznie. Obniżenie stawki podatku Vat na produkty pierwszej potrzeby. Wzmocnienie podatku od wielkich fortun. Wykupienie długu publicznego przez Bank centralny. Obniżenie podatku dla firm. Wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Podwyższenie budżetu przeznaczonego na Kulturę do 1% PKB. Wstrzymanie prywatyzacji francuskiego przemysłu obronnego. Zobligowanie francuskiej armii do zakupu francuskiego sprzętu i broni. Rozdzielenie bankowości detalicznej i komercyjnej, by uniknąć kolejnego kryzysu sektora bankowego. Wprowadzenie środków anty dumpingu dla strategicznych gałęzi przemysłu. Podniesienie opłat celnych dla krajów o ograniczonych prawach socjalnych. Wprowadzenie protekcjonizmu europejskiego, a jeżeli nie uda się go wprowadzić, ustanowić protekcjonizm w granicach kraju. Praca Zniesienie prawa El Khomri, reformującego kodeks pracy. Z czasem, skrócenie czasu pracy do 32 godzin tygodniowo, wprowadzenie 6. tygodnia płatnego urlopu. Zakaz zwolnień w ramach restrukturyzacji w celu zwiększenia zysków akcjonariuszy. Podwyższenie, już w 2017 roku, najniżej pensji do euro netto za 35 godzin pracy tygodniowo. Poszerzenie i rewaloryzacja świadczeń dla bezrobotnych. Waloryzowanie zawodów wykonywanych głównie przez kobiety i ułatwienie im dostępu do kształcenia zawodowego w każdym zawodzie. Walka o równouprawnienie kobiet w miejscu pracy. System ochrony socjalnej i zdrowotnej Obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat. Pełna emerytura po 40 latach składek. Świadczenie na poczet usamodzielnienia się dla 18-25-latków. Świadczenia rodzinne od pierwszego dziecka. Wprowadzenie prawa do pracy; w przypadku długiego bezrobocia państwo będzie mieć obowiązek zaproponować bezrobotnemu pracę zgodnie z jego kwalifikacjami i w ramach użyteczności publicznej. Zwrot kosztów leczenia w 100% przez Sécurité sociale, i do końca mandatu zwalczenie bezdomności. Przyłączenie ubezpieczeń dodatkowych do Sécurité sociale. Utworzenie zespołu lekarzy mających leczyć w regionach, w których dostęp do służby zdrowia jest ograniczony. Faworyzowanie równego podziału urlopu wychowawczego pomiędzy obojgiem rodziców. Wzmocnienie prawa i środków przeciwdziałających przemocy wobec kobiet. Zniesienie prostytucji i zagwarantowanie poszanowania godności ludzkiej. Legalizacja marihuany, prawo do korzystania z surogatek (macierzyństwo zastępcze – GPA). Imigracja Poprawa warunków przyjmowania migrantów w Europie. Budowa centrów dla migrantów, by stworzyć im godne warunki, w oczekiwaniu na rozpatrzenie wniosków o azyl. Utworzenie programu pomocowego dla uchodźców chcących wrócić do swojego kraju, jeżeli sytuacja w nim na to pozwala. Przyznanie prawa pobytu we Francji pracującym nielegalnym imigrantom. Ułatwienie dostępu do uzyskania obywatelstwa francuskiego legalnie mieszkającym tu cudzoziemcom. Przyznanie prawa wyborczego dla cudzoziemców w wyborach lokalnych. Wprowadzenie polityki migracyjnej na skalę międzynarodową. Działanie dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojen i ustanowienie pokoju w krajach objętych konfliktem. Tym samym wstrzymać napływ uchodźców. Szkolnictwo Zmiana systemu rejonizacji szkół, by umożliwić różnorodność społeczną. Zmniejszenie liczby uczniów w klasach. Zwiększenie liczby nauczycieli. Rozwinięcie sieci pomocy dla uczniów z trudnościami w nauce. Zniesienie reformy rytmu pracy w szkołach. Ponadto Wyjście z NATO i odmowa udziału Francji w akcjach militarnych, z wyjątkiem tych przeprowadzanych pod egidą ONZ. Zerwanie współpracy z krajami i organizacjami finansującymi terroryzm. Wprowadzenie kary pozbawienia praw obywatelskich w razie oszustw podatkowych i działań finansujących terroryzm. Wspieranie chińskiego projektu wprowadzenia jednej światowej waluty, w walce z dominacją dolara. Wprowadzenie poszanowania podstawowych zasad Międzynarodowej Organizacji Pracy w umowach handlowych. Najpopularniejsze Zobacz także
„Pokolenie, które doprowadziło do odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918, bardzo wiele zawdzięczało kobietom. To kobiety niosły pierwiastek narodowotwórczy w Polsce, której nie było na mapach świata w drugiej połowie XIX wieku. Dlatego sprawą naturalną było, że kobiety otrzymały prawa wyborcze” – powiedział PAP dr Robert Derewenda z Katedry Historii Ustroju i Administracji Polski Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prawa wyborcze dla kobiet w Polsce zadeklarował Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, który został utworzony w Lublinie, w nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku. Jego premierem był jeden z liderów Polskiej Partii Socjalistycznej Ignacy Daszyński (1866-1936). Program rządu przedstawiono w manifeście, ogłoszonym 7 listopada 1918 r., w którym napisano „Sejm Ustawodawczy zwołany będzie przez nas jeszcze w roku bieżącym na podstawie powszechnego, bez różnicy płci, równego, bezpośredniego, tajnego i proporcjonalnego głosowania. Czynne i bierne prawo wyborcze będzie przysługiwało każdemu obywatelowi i obywatelce mającym 21 lat skończonych”. Idee zainicjowane przez Daszyńskiego kontynuował kolejny rząd socjalistyczny utworzony przez Jędrzeja Moraczewskiego 17 listopada 1918 roku. Prawa wyborcze dla kobiet ostatecznie wprowadził „Dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego” podpisany przez Piłsudskiego 28 listopada 1918 r. Kobiety mogły głosować, a także być wybierane. „W pierwszym parlamencie, który powstał w 1919 roku było osiem polskich posłanek. Były to osoby z różnych organizacji politycznych.(…) To były niezwykłe osoby, przede wszystkim bardzo gruntownie wykształcone” – podkreślił Derewenda. Wyjaśnił, że Polki w drugiej połowie XIX wieku chętnie podejmowały studia w krajach, w których mogły studiować kobiety, np. we Francji, Szwajcarii, a pod koniec XIX wieku pierwsze Polki studiowały na Uniwersytecie Jagiellońskim. W odradzającej się II Rzeczypospolitej - jak podkreślił historyk - przyznanie praw wyborczych dla kobiet było akceptowane. „Dekret (Piłsudskiego) zasadniczo nie był kontestowany, przez partie polityczne. (…) Można powiedzieć, że było nie tylko przyzwolenie, ale i pewne poparcie społeczne dla tej idei, aby kobiety miały prawa wyborcze, aby mogły decydować o życiu państwa, o tworzeniu tej II Rzeczypospolitej” – zaznaczył. Jego zdaniem miała na to wpływ rosnąca, zwłaszcza w drugiej połowie XIX w. rola kobiet, które - w sytuacji, gdy wielu mężczyzn zginęło w czasie działań wojennych, w powstaniach lub zostało zesłanych na Sybir – musiały samodzielnie sprostać różnym obowiązkom związanym w utrzymaniem rodziny i wychowaniem dzieci. „Kiedy mężczyźni byli na frontach, kobieta zaczęła odgrywać kluczową rolę społeczną, reprezentowała rodzinę w urzędzie, czy w szkole, tam gdzie wcześniej kobieta zasadniczo się nie pojawiała albo jej nie wypadało się pojawiać. Teraz nie tylko jej wypadało, ale też była szanowana i podziwiana za to, że sobie radzi” – powiedział. Kobiety wówczas, zdaniem Derewendy, odegrały kluczową rolę w wychowaniu w patriotyzmie nowych pokoleń. „Ci polscy patrioci są wychowani w pewnym +patosie nieobecnego ojca+. Bardzo często tym przykładem bohatera nawet nie jest ojciec, ale stryj, wujek, dziadek, który walczył w powstaniu styczniowym. On urasta do rangi kogoś niezwykłego. Nawet jeśli tej osoby nie ma, nawet jeśli nie ma ojca, to legenda tego ojca jest, można powiedzieć, jeszcze większa. W tej legendzie jest wychowywane pokolenie, które sięgnie po niepodległość w roku 1918” - powiedział. Jak dodał, powstania narodowe – listopadowe, styczniowe - z puntu widzenia militarnego, strat w ludziach były przegrane, ale „ratowały polską duszę”, wzmacniały ideę walki o niepodległą Polskę, „a te idee niosły właśnie kobiety”. Derewenda przypomniał, że szacunek dla kobiet w Polsce ma wielowiekową tradycję a kobiety w Polsce miały też wpływ na budowanie świadomości narodowej. Przykładem może być tu działalność i twórczość Elizy Orzeszkowej, Gabrieli Zapolskiej, czy Marii Konopnickiej, której „Rota” traktowana była w czasie zaborów jak hymn Polski. Na rysunkach Jana Norblina przedstawiających sejmiki w XVIII w. też są obecne kobiety, które wtedy nie miały prawa głosu. „Skoro tam są, to nie tylko, żeby popatrzeć, ale dlatego, że zapewne razem ze swoimi mężami rozmawiały o tej polityce i miały na tę politykę wpływ” – powiedział Derewenda. Polki uzyskały pełne prawa wyborcze w 1918 r. jako jedne z pierwszych w Europie. W tym samym roku uzyskały je Niemki, wcześniej miały je obywatelki Finlandii, Danii, Norwegii, Islandii. Nowy rząd II Rzeczypospolitej wprowadził też ogłaszane wcześniej przez rząd Daszyńskiego w Lublinie polityczne i obywatelskie równouprawnienie wszystkich obywateli „bez różnicy pochodzenia, wiary i narodowości”, wolność sumienia, druku, słowa, zgromadzeń, pochodów, zrzeszeń, związków zawodowych i strajków, a także ośmiogodzinny dzień pracy w przemyśle, handlu i rzemiośle oraz powszechne, obowiązkowe i bezpłatnego nauczanie dzieci w szkołach. „W 1918 roku była świadomość, że ta Polska, która powstaje powinna być państwem demokratycznym i powinna być na miarę czasów” – dodał Derewenda.(PAP) autorka: Renata Chrzanowska ren/ pat/arch.
Na początku XX wieku w niemal wszystkich państwach europejskich oraz w USA, Kanadzie i Australii kobiety nie posiadały praw wyborczych. Tymczasem od kilku dziesięcioleci w coraz większym stopniu wkraczały na rynek pracy i uzyskiwały dostęp do coraz lepszego wykształcenia oraz do uczestnictwa w życiu publicznym. 8 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kobiet. Fot. Archiwum WEM Daleko jednak było do ich pełnego równouprawnienia z mężczyznami w sferze prawa cywilnego, a zwłaszcza praw politycznych. W niektórych krajach mogły już studiować na wyższych uczelniach (np. we Francji i Szwajcarii od lat 60. i 70. XIX wieku, w Austrii od 1897, w Niemczech od 1908), ale nie na wszystkich wydziałach i kierunkach. Nadal nie były dopuszczane do wielu zawodów, dyscyplin sportowych, form spędzania czasu wolnego. W pracy opłacano je gorzej niż mężczyzn i znacznie ograniczano możliwości awansu. W pierwszych latach XX wieku przybiera na sile ruch kobiecy, stawiający sobie za główny cel przyznanie kobietom pełni praw politycznych, przede wszystkim wyborczych. Około 1910 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie na Rzecz Praw Wyborczych Kobiet (International Woman Suffrage Alliance) skupia ponad dwadzieścia organizacji krajowych i organizuje wielkie międzynarodowe kongresy. Istnieją już setki wyspecjalizowanych stowarzyszeń, które zrzeszają pracownice z rozmaitych branż przemysłu, handlu i usług. Są organizacje działaczek oświatowych, związki spółdzielczyń, studentek, kluby sportowe z kobiecymi sekcjami itd. Również na ziemiach polskich, podzielonych miedzy Rosję, Niemcy i Austrię, na przełomie stuleci ruch kobiecy wkracza w fazę intensywnego rozwoju. W Warszawie i Lwowie powstają Związki Równouprawnienia Kobiet; między 1899 a 1917 rokiem odbywają się cztery zjazdy kobiet polskich. Coraz liczniejsze są kobiece czasopisma. Na ogromną skalę kobiety uczestniczą w różnych formach walki o prawa narodowe. W Galicji upominają się też o możliwość uczestniczenia w wyborach parlamentarnych. Działają również konserwatywno-narodowe organizacje ziemianek, związane z Narodową Demokracją, usiłujące przyciągać kobiety wiejskie, po które sięga także prężny ruch ludowy. Kościół inspiruje stowarzyszenia katolickich służących pod wezwaniem św. Zyty. Parada Sufrażystek 1912 r. Fot. Europejskie i polskie feminizmy mają zatem różne oblicza, zwykle jednak liberalne lub lewicowe. Środowiska konserwatywne mobilizują się z opóźnieniem, pod hasłami obrony tradycyjnego modelu kobiecości i rodziny. W programach wzrastających w siłę partii socjalistycznych hasła równych praw kobiet i mężczyzn pojawiają się w kontekście ochrony pracy i macierzyństwa; mówi się też i pisze o pełnej równości w obrębie rodziny, która powinna odejść od patriarchalnego modelu. Skądinąd socjaliści uznają, że ostateczne rozstrzygniecie tych spraw będzie możliwe dopiero po zwycięstwie rewolucji, która zniesie wszystkie nierówności i położy kres wszelkiemu upośledzeniu i wyzyskowi, także kobiet. Warunkiem realizacji tego egalitarnego programu ma być bowiem zniesienie własności prywatnej. Dla większości zwolenników i zwolenniczek socjalizmu ruch ściśle feministyczny, oderwany od głównego nurtu walki, to ruch „mieszczański”, „burżuazyjny”, nieczuły na społeczne niedole i problemy kobiet z proletariatu, a nawet dążący do oderwania ich od udziału w przyszłej rewolucji. Do partii socjalistycznych kobiety przyjmowane są na ogół bez zastrzeżeń, ale rzadko awansują do ich ścisłych kierownictw. Również i tu funkcjonują patriarchalne stereotypy. Hasła pełnego równouprawnienia napotykają też na opory wśród robotników, w tym nawet sympatyków socjalizmu, ponieważ kobieta, mniej wymagająca i gorzej opłacana, postrzegana jest jako konkurentka, szczególnie w okresach kryzysów i spadku zatrudnienia. Pomysł obchodzenia Międzynarodowego Dnia Kobiet wyszedł ze środowiska niemieckiej socjaldemokracji. Po raz pierwszy świętowano go jednak 19 marca 1910 r. w Anglii, Danii, Norwegii i Szwajcarii. Najważniejszą częścią obchodów były uliczne pochody pod hasłem równouprawnienia (które odbywały się zresztą i w innych terminach). 28 sierpnia 1910 roku w Kopenhadze, podczas Międzynarodowej Konferencji Kobiet Socjalistek (działającej w ramach II Międzynarodówki), na wniosek niemieckiej działaczki Klary Zetkin przyjęto rezolucję wzywającą do powszechnego obchodzenia tego święta, ale bez wskazania daty. W latach 1913-1914 najokazalsze manifestacje odbywały się 8 marca i ostatecznie ten właśnie dzień został proklamowany Dniem Kobiet. W latach dwudziestych XX stulecia stawał się on stopniowo świętem nie tylko radykalnej lewicy, choć to ona obchodziła go najgorliwiej. W krajach „realnego socjalizmu” dzień kobiet został wprowadzony jako święto państwowe (w bolszewickiej Rosji i Związku Radzieckim od 1921 r., ale dopiero od 1966 r. jako dzień wolny od pracy). W 1975 i 1977 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych wsparła te obchody, chociaż ich formę, a nawet datę dnia poświęconego kobietom pozostawiła do decyzji państw członkowskich. Obecnie dzień 8 marca jako święto i – niekiedy – dzień wolny od pracy jest obchodzony w Rosji, większości krajów sukcesyjnych dawnego ZSRR oraz w kilkunastu innych państwach, głównie afrykańskich i azjatyckich z Chinami włącznie. W okresie PRL obchody miały charakter oficjalny, sztywny i kontrolowany przez władze, choć w sporym zakresie zyskały też społeczną akceptację jako okazja do spotkań towarzyskich, wręczania kobietom drobnych prezentów oraz deklarowania im sympatii i szacunku. Obecnie zarówno w Polsce jak i w licznych krajach europejskich 8 marca jest przede wszystkim dniem manifestacji na rzecz pełnego równouprawnienia, umocnienia kobiecej samoidentyfikacji, likwidacji patriarchalnych i seksistowskich stereotypów. Pochody uliczne służą też zwróceniu uwagi na los kobiet w krajach, w których są one nadal wyraźnie upośledzone w rodzinie i życiu codziennym, odsunięte od możliwości samoorganizowania się i udziału w sprawach publicznych. Andrzej
Kiedy tutejsze kobiety zaczęły domagać się praw wyborczych, mężczyźni w ich kraju powiedzieli :„Nie”. I konsekwentnie im tych praw odmawiali – w niektórych regionach aż do lat 90. XX wieku. Myślę o Hillary, która na Konwencji Demokratów wystąpiła w białym garniturze. Sto lat wcześniej właśnie tak ubierały się kobiety domagające się praw wyborczych. Sufrażystki wszystko nosiły białe, nawet kapelusze. Dziś dzięki pryzmatowi wiemy, że biały zawiera w sobie wszystkie kolory. Strój sufrażystek to symbol. Miał sugerować, że polityka powinna uwzględniać wszystkich, że każdy - w tym kobiety - powinni mieć prawo do głosowania, ubiegania się o urząd, startowania w wyborach prezydenckich. Tak powinno być. Demokracja zdaje się w naturalny sposób zapraszać wszystkich. Ale to nieprawda. Demokracja może też wybrać inną drogę. Może wykluczać. I tak właśnie było, w najmniej spodziewanym miejscu – w Szwajcarii! Szwajcaria jest jedną z najstarszych demokracji. Dorośli przedstawiciele płci męskiej zaczęli zbierać się na placach szwajcarskich miast, by głosować już w 1291 roku. Wielokrotnie korzystali ze swojego demokratycznego przywileju odmawiania prawa do głosowania swoim matkom, córkom i siostrom. Nie spieszyli się, by zmienić zdanie. Kobiety otrzymały prawo wyborcze dopiero w 1971 roku. Po dziś dzień, by zmienić narodową konstytucję, cały naród musi przystąpić do głosowania. W Szwajcarii panuje demokracja bezpośrednia – i oddolna. Prawa konstytucyjne nie są zmieniane przez organy legislacyjne – zmiany wymagają organizowania narodowych referendów. Od lat 80. XIX wieku Szwajcarki, w coraz liczniejszej grupie, domagały się od głosujących – czyli mężczyzn – praw wyborczych. A mężczyźni konsekwentnie im tego odmawiali, co w demokracji bezpośredniej jest zgodne z prawem. Demokracja i postęp nie zawsze idą w parze. Ile jeszcze? Kiedy w 1928 roku Brytyjki otrzymały pełne prawo wyborcze, szwajcarskie aktywistki zorganizowały paradę w Bernie – ulicami miasta przetoczył się gigantyczny model ślimaka, który zdawał się zadawać pytanie: jak długo jeszcze musimy czekać? Głosowanie powszechne w tej sprawie zorganizowano dopiero w 1959 roku. Przeciwnicy (w tym również kilka żeńskich organizacji) prowadzili kampanie przeciwko głosom na „tak”, twierdząc, że kobieta powinna zostać w domu i wychowywać dzieci. Jeden z plakatów kampanii przedstawia zapomnianego, wyrzuconego smoczka, na którym siedzi mucha. Na plakacie widnieje napis: „Prawo wyborcze dla kobiet: NIE”. … i głosy na „nie” wygrały z łatwością. Wynik wyniósł 67 procent do 31. Zaledwie jeden z kantonów, we francuskojęzycznej części, przyznał kobietom prawo wyborcze – ale tylko lokalnie. W latach 60. Szwajcaria została zaproszona do podpisania Europejskiej konwencji praw człowieka, jednak liderzy kraju poprosili o wyłączenie kraju z umowy. Ogłosili, że nie przyznają kobietom prawa wyborczego. Tak więc podczas dekady, kiedy studenci organizowali marsze i buntowali się, Szwajcaria z determinacją pozostawała na innym torze do czasu, aż pojawiła się prośba o drugie głosowanie. Pytanie było takie samo jak poprzednio: czy powinniśmy pozwolić kobietom głosować w wyborach powszechnych? 7 lutego 1971 roku wynik głosowania zmienił się o 180 stopni: 66 procent za i 34 procent przeciw. Prawie całkowicie na odwrót. Co się stało? Należy pamiętać, że mowa o rozwiniętym, uprzemysłowionym kraju w środku Europy, w którym edukacja jest na wysokim poziomie. Otaczają go państwa, które prawo wyborcze zagwarantowały kobietom wiele lat wcześniej. Może Szwajcarzy zaczęli się po prostu wstydzić tej przepaści? Trudno stwierdzić. Niemniej dziwi fakt, że jedna z najstarszych demokracji bezpośrednich w Europie, najdłużej chroniła swojego status quo. Ponadto nie wszystkie lokalne rządy od razu zgodziły się na zmianę. Jeden z kantonów, Appenzell Ausserrhoden, dał kobietom prawo wyborcze dopiero w 1989 roku. Sąsiedni kanton, Appenzell Innerrhoden, głosował przeciwko prawu wyborczemu dla kobiet w 1973, 1982 i ponownie w 1990 roku. Ten szwajcarski zakątek jest wyjątkowo konserwatywny. Kathryn Schulz w swojej książce pt. Być w błędzie. Przygody w krainie pomyłek pisze: Do dzisiaj głosowania odbywają się poprzez unoszenie rąk na placach do głosowania. Wiele zbierających się mężczyzn zamiast kart do głosowania unosi wówczas szable. Rząd federalny musiał w 1991 roku sam narzucić zmiany i to dopiero po tym, jak cztery lokalne kobiety wniosły do sądu skargę. Ostatecznie w 1990 roku sąd najwyższy Szwajcarii zmusił każdy kanton do podporządkowania się wprowadzonej do narodowej konstytucji poprawce zakładającej równe prawa dla kobiet i mężczyzn. Pełny tekst artykułu znajduje się tutaj. Tekst: Robert Krulwich Źródło:
przyznanie praw wyborczych kobietom we francji